środa, 24 czerwca 2015

główne prawdy facebooka.

Ostatnimi czasy pojawiła się na facebooku moda na dyskusje o kanonach piękna. Po namyśle stwierdzam, że dyskusje to zbyt poważne określenie tego zjawiska. Pojawiły się dwie strony: Prawdziwe kobiety mają krągłości oraz Prawdziwe kobiety nie mają krągłości. Z zatrwożeniem przeglądam wpisy zarówno jednych, jak i drugich.

Sama do chudych nie należę, ale nie stąd moja dezaprobata. Lubię swoje ciało; ba, gdybym go nie lubiła, już dawno zrobiłabym coś, by wyglądać inaczej. Mnie osobiście nie motywują lansowane „kanony piękna”, zwłaszcza, że każdy wierzy tylko w swoją prawdę.

Oczywiście hejtowanie nie jest zjawiskiem nowym i od dawna każdy temat dzieli ludzi na dwa, ale to, co pojawia się na tych stronach, jest zupełnie niesmaczne:



A ja nie robię nic. Nie kłócę się, nie wygłaszam swoich opinii i nie wrzucam zdjęć kobiet, które uważam za ładne. Tylko śmieję się pod nosem, jaki absurd komunikacyjny im wyszedł. Prawdziwe kobiety…? A istnieją nieprawdziwe?

Może gdyby tylko zmienić nazwę na wielbiciele szczupłych/wielbiciele plus size (czy jakkolwiek, ale bez obrażania), przekaz tej strony stałby się bardziej klarowny.

Naprawdę przeraża mnie to, że ludzie nie widzą irracjonalności tego zjawiska. A przecież wszyscy wiemy, że prawdziwe kluski śląskie są tylko z jajkami.


/ vide: www.fleischer.pl/pl/design/kurioza/tekstowe.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz